panna_x

To, że milczę nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Niedługo zaczną się wakacje, matura i egzamin zawodowy... ;o masakra, a ja praktycznie w ogóle nie jestem przygotowana, hehe ;) dopiero co przez tydzień taka ładna pogoda była, słoneczko, aż w domu się nie chciało siedzieć a od wczoraj pochmurno i wieje, już nawet nie wiem co robić. ;p Jeszcze nie cały miesiąc i skończy się moje beztroskie życie. Dwa najważniejsze egzaminy i wkroczę w prawdziwe dorosłe życie i co będę robić w życiu? Zadaję sobie mnóstwo pytań. Co chcę robić? Czy osiągnę coś w swoim życiu? Co będę robić za 10 lat? Czy niczego nie będę żałować? i tysiąc tym podobnych.. hmm, na razie mam trochę problemów ze zdrowiem co akurat nie jest zbyt dobrym czasem, przed maturą i egz. mam już trochę stresu, a jeszcze teraz nie wiadomo co się dzieje ze mną. ;p

No a ogólnie to moja stara koleżanka zaczęła się normalnie odzywać po roku i to dosłownie nagle. Z dnia na dzień w szkole (chodzimy do jednej klasy) zagadała, pomogła mi na sprawdzianie i w ogóle. Napisała za mnie list na lekcji, który zapomniałam zrobić a potem na piwo mnie zaprosiła i w kilka osób poszliśmy, ale masakra.. ;p nie ogarniam na razie o co chodzi, mam wrażenie, że to jest trochę podejrzane. Tak jakby coś ode mnie chciała, ale już trochę czasu tak się zachowuje i w sumie normalnie jest jakby te miesiące, przez które się nie odzywała, zniknęły.
No cóż... może nie jest wcale tak jak myślę, pewnie niedługo się przekonam ;).

Tagi: ...
30.03.2012 o godz. 17:09

..

Zbliżają się walentynki i zaczynam myśleć o miłości. Kiedyś koleżanka mi powiedziała, że czytała w jakiejś książce, że jak spada gwiazda to rozpada się na dwie części i ląduje w dwóch osobach, co tworzy je dwiema połówkami jabłka. Spodobało mi się to. Wydaje się takie oczywiste. Teoretycznie każdy ma gdzieś swoją drugą połówkę. Mnie się jeszcze nie udało jej znaleźć, w tym roku spędzę walentynki sama w domu, przed telewizorem. Nie żałuję tego, wręcz przeciwnie. Chyba pierwszy raz mi to nie przeszkadza. Wolę spędzać je sama niż z jakimiś idiotą, który by mnie tylko denerwował.

A tak poza tym to jestem w klasie maturalnej, trochę przeraża mnie to, że to jest ostatni rok mojego beztroskiego życia. Rok, który dobiega końca. Kompletnie nie wiem co będę robić w życiu. Zrobię sobie rok przerwy, pójdę do pracy i się spokojnie zastanowię co chcę studiować i czym się zajmować w życiu.
Moja mała kochana siostrzyczka, która uwielbia ciągnąć mnie za włosy skończyła już 9 miesięcy. Taki mały skarbek z niej, że wybaczam jej to, że wyrwała mi jakąś "połowę" moich włosów. :)
O czym tu jeszcze mogę napisać? Hmm... mam zamiar w sobie trochę rzeczy zmienić, także zobaczymy czy mi się to uda. Aha no i prawie już rzuciłam palenie, więc jestem z siebie dumna z tego powodu. :)


tak na koniec fragment piosenki, której teraz słucham i kojarzy mi się z pewną osobą:
"I'm here without you baby
But you're still on my lonely mind
I think about you baby
And I dream about you all the time.
I'm here without you baby
But you're still with me in my dreams
And tonight it's only you and me.
Yeaaahhhh."
3 doors down - Here without you
11.02.2012 o godz. 02:01
Jest dobrze. Jestem szczęśliwa. I takim oto optymistycznym akcentem kończę ten dzień. :)
Tagi: ...
21.03.2011 o godz. 20:18
Nie przepadam za świętami. Jedyne co w nich lubię to kupować prezenty, a w tym roku jestem bez kasy. Wszystkie oszczędności wydałam na przełomie sierpnia/września.

Wszyscy udają miłych, cieszą się bla bla bla. Co roku to samo. Jedynie dzieci tak naprawdę się cieszą, przynajmniej nie udają, wierzą w św. Mikołaja, ubierają choinkę czekają na pierwszą gwiazdkę. Cieszą się z tego, ale tak naprawdę. A nie to co dorośli.. siadamy do stołu i niby wszystko ok, siedzimy w zgodzie, rozmawiamy, śpiewamy kolędy, a następnego dnia kłótnia o jakąś pierdołę. Bo co dalej może być miło jak można się już kłócić? Przecież w wigilię było miło, starczy już. Nie cieszą mnie święta, bo i tak nie mam wyboru gdzie je spędzać. Matka zaszła w ciążę i spędza je ze swoim 'przyszłym mężem' i jego rodzinką. Wiadomo poszłam w odstawkę. Co za nowość, całe życie jej zawadzałam. Cieszę się, że będę miała braciszka albo siostrzyczkę, całe życie byłam sama i w końcu moje marzenie się spełniło. Szkoda, że tak późno. Poszłam w odstawkę, chociaż chyba całe życie jej zawadzałam, więc to chyba nie nowość. No bo czy to jest normalne, żeby w wieku 13 lat zacząć pić, przychodzić normalnie na fazie do domu i chyba tylko raz, albo góra dwa razy mieć za to przerąbane, ale żadnych większych konsekwencji nie ponieść? A w wieku 14 lat zaczęłam palić, aż do dziś. Nie ma się czym chwalić, ale nawet nikt nic o tym nie gadał, pomimo że nieraz miałam fajki w torbie i w każdych prawie spodniach zapalniczki. Szła na łatwiznę i wierzyła w każde moje słowo, bo po co mogła zareagować jak to byłby taki wysiłek? Heh zaczęłam o świętach, a skończyłam na swoim marnym życiu. Jednakże przecież święta powinny być rodzinne i właśnie szczęśliwe, ale chyba nawet to nie będzie takie... Mam doła. Mam problemy, jak każdy, ale mnie to już przerasta. Próbuję w domu pomóc, ale nikt tego nawet nie docenia. Byle tylko dożyć ukończenia szkoły i wyprowadzić się. Na razie to mój jedyny cel.
Tagi: ...
09.12.2010 o godz. 18:22
Wakacje. ;d właściwie już prawie koniec wakacji, a ja dopiero się rozkręcam. Cały czas imprezy, tak często to jeszcze nigdy nie imprezowałam. Ponoć się zmieniłam, ale po prostu dwa nieudane związki z tragicznym końcem to za dużo jak dla mnie. Teraz mam zamiar korzystać z życia i bawić się na całego. Koniec smucenia się, chociaż ostatnio znowu zaczęłam wariować. Pewnie taki już mój los. ;p Wakacje zaczęły się praktycznie od imprez, więc nic dziwnego, że tak cały czas jest. ;d Byłam na slocie, w poznaniu i w okolicach mojej miejscowości na różnych imprezach. ;p Jest zajebiście. To są jedne z najlepszych wakacji w moim życiu. Jedna wielka impreza! ;d Notatka ogólnie bez sensu jest, nic nowego nie wniosła, ale chce po prostu pamiętać, że w te wakacje bardzo dużo się działo. ;)
Tagi: ...
20.08.2010 o godz. 12:04
Szykuje się zajebisty weekend ;d. Dzisiaj się spotykam z panem S., później z moimi koleżankami, jutro cały dzień z panem S., a w sobotę wyjazd z tej dziury do drugiej dziury ;p. Nie no fajny weekend się szykuje, tylko zimno strasznie brr.. Chce już wiosnę! Przynajmniej nie trzeba się będzie chować gdzieś po pizzeriach czy barach, a będzie można posiedzieć na dworze w spokoju. ;) Ogólnie dzisiaj jest rada w szkole, nie ma to jak podsumowanie półrocza. Nie jest najgorzej, ale mogłoby być lepiej (albo gorzej). Oceny - nie jest źle, zachowanie - naganne, kontakt z gronem pedagogicznym - dość dobry. Hmm.. jakby nie patrzeć jest dobrze (pomijając,że pierwszy raz mam zachowanie naganne), nawet się cieszę. Jestem w drugiej klasie, jeszcze dwa lata i koniec. ;d Tylko dwa lata uff, połowę przetrwałam ;p. Przemyślenia na dziś? W sumie same głupie pomysły i myśli mi przychodzą do głowy, więc lepiej nie będę o nich pisać. ;p Znowu nic konkretnego nie napisałam, wiem o tym dobrze, ale za dużo się dzieje ostatnio, żebym mogła o czymś sensownym rozmyślać. Dobra kończę te swoje cudowne pisanie. (: I takkk nikt zapewne nie zrozumie co mi w tej głowie siedzi hehe.. ;d
Tagi: ...
22.01.2010 o godz. 14:19
Skasowałam wcześniejszy wpis,bo miałam jakiś odpał wtedy i nawet nie wiem dlaczego miałam doła. Jakieś humorki mam ostatnio, na szczęście jeszcze nikomu to nie przeszkadza (narazie). No, więc tak dla jasności napisze jeszcze raz,że na sylwestra poznałam pana S.,który jest znajomym mojego szkolnego wroga (w skrócie o moim wrogu: jest to dziewczyna, niejaka J.,przez którą mam problemy w szkole i na policji,ale to tak na marginesie,nawet to nie może mi popsuć humoru),która odkąd się dowiedziała,że się z nim spotykam inaczej się zachowuje, chyba,że to moja obsesja i tylko mi się tak wydaje? nie wiem, nie wiem.. ale w sobotę się dowiem co i jak ;d jeszcze jutro i piątek, nie mam pojęcia jak to wytrzymam, bo już wariuje (nawet moja kochana M. mnie biła,bo twierdziła,że gadam głupoty.. no,ale co ja poradzę? ;p najwyraźniej nie zostałam stworzona do głoszenia mądrości ;d). Tak wiem ta notka jest napisana bez ładu i składu (jak większość?),ale musiałam coś napisać i dla jasności, nie ma co się przejmować jak w życiu zacznie się sypać.. nawet jeśli przez długi czas się nie układa to tylko dlatego,żeby na maksa rozłożyć człowieka, później i tak posmakujesz szczęścia,ale jak ono wtedy smakuje, mmm.. delektujesz się każdą minutą (ba nawet sekundą) tych wyjątkowych, szczęśliwych chwil ;) może namąciłam trochę.. w każdym bądź razie na dzień dzisiejszy i na tą chwilę jestem szczęśliwa i może to zabrzmi egoistycznie,ale naprawdę bym chciała,żeby to trwało jak najdłużej. Dobra kończę już to moje jakże "twórcze" pisanie. ;d

ps. mam nadzieję,że ten rok większości zaczął się tak pozytywnie jak mi. (:
Tagi: ...
20.01.2010 o godz. 22:29
Dawno nie pisałam, wiem o tym dobrze, ale dobrze mi się w miarę układało więc nie było o czym pisać... Jutro mija 3 tydzień odkąd próbowałam popełnić samobójstwo.. wiem czysta głupota, czasami mówię, że sobie coś zrobię, ale raczej nigdy na poważnie tego nie brałam do siebie, ale w tamten pechowy piątek to po pijaku próbowałam się wpieprzyć komuś pod auto, niestety nie udało mi się, później w domu połknęłam 3 opakowania różnych tabletek, ale obudziłam się... na szczęście. Chociaż wczoraj żałowałam,że wtedy się nic mi nie stało. Moje dwie przyjaciółki, które są dla mnie jak siostry zrobiły mi imprezę urodzinową niespodziankę i zaprosiły T., który mi się podobał, z którym wtedy jeszcze kręciłam. Podobał bo kurwa taki z niego cham jak chyba ze wszystkich facetów. Dzisiaj w nocy myślałam, że zwariuje. No,ale może przejdę do konkretów. Zaprosiłyśmy kilka koleżanek z klasy i była również E. Na początku fajnie było i w ogóle dopóki T. zaczął się przystawiać do E. To jeszcze nic, nawet jeśli chcieliby ze sobą być no to luz, ale czy musieli mi akurat takie świństwo na urodziny zrobić? Jeszcze, że E. wiedziała co o tym myślę... zawiodłam się na niej jak mało na kim. A myślałam, że zostały mi same najlepsze koleżanki,którym mogę ufać, a tu jednak nie,następna niespodzianka, chwila nieuwagi i przyjdzie taka co spieprzy mi humor i jest ok. ;] Dla niej ok. W ogóle od wczoraj mam problem z wysłowieniem się, jak mówię o czymś to w ogóle jakoś dziwnie, bo nie mogę dobrać słów -> to pewnie przez moje nerwy.^^ Nie wiem jak to będzie w szkole, atmosfera zapewne będzie zajebista. I to wszystko przez tego frajera, aż szkoda słów... Mam ochotę zrobić na złość E. tylko, że później jeszcze gorzej będę się czuła... więc może to zostawię? Hmmm... zobaczę jak to będzie, mam nadzieję, że nie zwariuje...
Tagi: ...
15.10.2009 o godz. 12:22
W piątek była mała impreza w naszym mieście i byłam na niej ze swoimi znajomymi, wróciłam jakoś po pierwszej a następnego dnia jak wstałam to dowiedziałam się,że dziewczyna,która również była na tej imprezie zginęła w drodze powrotnej do domu razem z kolegą... ona miała 15 lat, on 20. Dlaczego tak jest? Wychodzisz,żeby pobyć trochę ze znajomymi, porozmawiać, potańczyć, dobrze się pobawić i nawet nie podejrzewasz,że być może za kilka godzin nie będzie Cię już na tym świecie,a rodzina będzie Cię opłakiwać? Jeszcze zawsze wszyscy myślą 'że to mnie nie dotyczy' albo 'żeby zginąć w taki sposób trzeba mieć pecha', a przecież tyle się mówi o wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowców. Więc dlaczego tak mało osób zdaje sobie sprawę z tego,że to naprawdę jest nierozsądne i niebezpieczne? I dlaczego większość myśli, że śmierć ich nie dotyczy? Przecież to takie naiwne myślenie... Przez jedną nieprzemyślaną decyzję, która ogólnie jest uznawana za szczyt głupoty zakończyła życie dwójki młodych ludzi. To jest dobijające, w tak głupi sposób zakończyć swoje życie... Mam nadzieję,że ktoś podziela moje zdanie.

***


Teraz trochę o tym co u mnie. Wyjaśniłam wszystkie swoje sprawy. I jest w sumie w porządku. Pomijając kilka drobnych epizodów. W sobotę jadę na Suwałki na tydzień z mamą, do rodziny. Eh mam nadzieję,że nie zanudzę się tam... Chociaż znając moich kuzynów na pewno coś wymyślą i będzie spoko. Tydzień temu robiłyśmy u M. noc z horrorami:D. W końcu po raz pierwszy od 3 miesięcy spotkałyśmy się wszystkie razem. Było bardzo fajnie, trochę się śmiałyśmy, powspominałyśmy stare czasy. A w jeszcze tydzień wcześniej spaliśmy pod namiotami w kilka osób. Było całkiem fajnie ognisko i te sprawy,a o 3 nad ranem zaczęła na nas iść burza z dwóch stron i myśleliśmy,że się zwiniemy i będziemy 5 km do domu zasuwać,ale jednak nas ominęła. Na szczęście. Jak się uspokoiła pogoda nieco później to tradycyjnie graliśmy w karty ;D. No to na tyle z ważniejszych wydarzeń z ostatnich tygodni. Mam nadzieję,że jak wrócę to będzie pogoda,żeby jeszcze trochę poszaleć gdzieś pod namiotami czy coś. Pewnie przed wyjazdem już nic nie napiszę, więc jak wrócę to postaram się naskrobać coś ciekawego. ;)
Tagi: ...
06.08.2009 o godz. 13:16
Wczoraj pracowałam od 10 do 20 jako wolontariuszka. apowiadał się piękny dzień, po akcji miałam iść ze znajomymi na piwo, kupiłam z kumpelami po dwa potem przyjechali kumple do nas i było ok dopóki coś mi nie odwaliło, no i oczywiście musiałam wszystko zje**ć.. ;] no czyli normalna ja. Jakby wszystko było ładnie, pięknie to by był cud natury normalnie. ;] Mam co prawda pomysł,żeby to wszystko naprawić,ale nie wiem czy mi się uda, jeśli dzisiaj on nie wypali to zmarnowałam wakacje mojej najlepszej przyjaciółce. ;] ekstra. musi się udać, bo jak nie to zwariuję chyba. dobra muszę załatwić to co trzeba i spróbować naprawić to co zepsułam. oby się udało...
Tagi: ...
13.07.2009 o godz. 12:15
We wtorek byłam we Wrocławiu w szpitalu. Babi moja musiała znowu pojechać i 4 godziny miałam dla siebie. Było deszczowo więc spacer odpadał. Pojechałam do Pasażu pochodziłam trochę, zapaliłam. Tak wiem okropny nałóg,ale próbuję rzucić. Stanowczo za wcześnie zaczęłam palić,a w tym miesiącu jakoś mija półtora roku odkąd palę nałogowo. Cholerstwo. ;/ Później pojechałam na Katedrę, przeszłam się trochę. Jak zaczęło kropić to poszłam na przystanek tramwajowy i godzinę jeździłam. W końcu jak się trochę przejaśniło wyszłam 3 przystanki przed szpitalem i poszłam spacerkiem do szpitala po Babi. No do piątku był luz. Siedziałam w domu, a wieczorem ze znajomymi wychodziłam. W czwartek D. wróciła to u niej siedziałam. Wspominałyśmy dawne czasy i tak ogólnie gadałyśmy co u nas się dzieje. W piątek po zakończeniu też poszłam do niej. No to była jazda. ;] Wieczorem wyszłam z nią i jej znajomym, ale do domu na fazie przyszłam. W sobotę z moimi kumpelami na górkę poszłyśmy pić. Nie piłam prawie dwa miesiące więc ładną jazdę miałam. ;] No,ale było fajnie. ;D w końcu trzeba było oblać zakończenie szkoły. ;] Dzisiaj chyba znowu pójdę się fazować. :)
Tagi: ...
22.06.2009 o godz. 12:14
Wczoraj widziałam mojego kochanego M. Właściwie to nie mojego i nie kochanego. Chyba nigdy nie był mój. Dziwne uczucie pisać o nim. Nie widziałam go od kilku miesięcy a tu nagle i znowu powrót mojej przeszłości. Jak film przed oczami wszystko mi się przewinęło. Chcę zapomnieć tamten czas. Jeszcze cały czas mi się to śni i znowu cierpię na bezsenność. Zwariuję kiedyś. Dosyć mam tego, dosyć! I czemu to wraca? Po jaką cholerę? To tak boli. Jeszcze trochę i to wszystko mnie przyciśnie, zmiażdży i ucieknę stąd. Tak jak rok temu. No i znowu to samo. Nie chcę,żeby to wszystko znowu się działo. Nic. Zaraz zwariuje. Idę coś zrobić bo to jest nie do wytrzymania.
Tagi: ...
12.06.2009 o godz. 10:25
Za 4 miesiące mam urodziny. 17 urodziny. ;] I wpadłam na pomysł, że zrobię sobie wtedy tatuaż. Od dawna już marzę o tatuażu. I sobie zrobię jako prezent urodzinowy czy coś tam. ;D na nadgarstku albo na karku. A co mi tam. ;p Będzie jazda.

Poza tym znowu nie byłam w szkole. Dalej chora jestem i Monika dzisiaj jedzie do Niemiec. ;] ekstra...
Tagi: ...
09.06.2009 o godz. 14:34
Jeszcze ze dwa dni i powinnam wyzdrowieć. ;] że akurat teraz musiałam się rozchorować jak Monika we wtorek jedzie(na dwa miesiące do Hamburga!),a ja się o tym dowiedziałam wczoraj! Nastąpił rozłam naszej paczki i wakacje nie będą już takie jak planowałyśmy. No cóż jakoś damy sobie radę, zawsze dajemy. ;] Nie mogę tylko uwierzyć w to,że nas zostawia i to akurat teraz? Najważniejsze,żeby sobie tam poradziła. No to na tyle jeśli chodzi o dalszą przyszłość.

A teraz trochę bliżej teraźniejszości. Od czwartku wolne! Już mam dosyć szkoły i siedzenia w domu. Wreszcie wyjdę z nimi na wały i poczuje zapach zbliżających się wakacji. ;) Mama wyjeżdża za jakiś tydzień do Tunezji. Zostanę z babi i myślałoby się,że będzie laba,ale nie tym razem. Te wakacje to będzie nie tylko przyjemność,ale także stres w związku ze złym stanem zdrowia mojej babi kochanej. Zwariować można, jak już jedno coś się sypnie to zaraz lawina złych wydarzeń. No cóż mam nadzieję,że jednak wszystko będzie dobrze. Już wołają,żebym wzięła tabletki. A później znowu będą gadać, że jestem lekomanką;]. Aj... idę bo zaraz zrzucą mnie siłą sprzed tego kompa;).
Tagi: ...
07.06.2009 o godz. 14:43
Mam anginę,ale jestem szczęśliwa. Mam wspaniałych przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć i nie wiem jak mogłam kiedykolwiek w nich zwątpić. Nie będę się wchodziła w szczegóły, bo to nieistotne, ale wstyd mi, że ostatnio w nich zwątpiłam. Po drugie zaliczyłam angielski i powiedziała,że specjalnie mi mówiła,że nie zaliczę roku,żeby mnie zmotywować i dała mi 3 na koniec.;] A ja tyle miałam nerwów. Eh.. niedługo koniec roku i będą wakacje - wreszcie!. ;) Zaczęłam się nawet łudzić, że może wszystko się jakoś ułoży. Pogoda też się poprawia, tak jak stan mojego ducha. :) No to chyba na tyle dobrych nowin. I tak zobaczymy jak to dalej wszystko się potoczy.
Tagi: ...
04.06.2009 o godz. 20:40

Patrzyła stale
Ku zachodowi
W słońcu czy w mgle,
Jakby wzrok łowił
Nieznanym dale
W zamorskim tle;
Stała wytrwale
Wierna czarowi,
Jaki dal śle.
Thomas Hardy, The Riddle

Tagi: ...
30.05.2009 o godz. 19:34
Gdybym mogła iść za tobą daleko,
dalej niż możesz sobie wyobrazić,
do najdalszej samotności
wszechświata,
tam, gdzie Mleczna Droga
rozwija jasną martwą pianę
i gdzie szukasz oparcia
w przyprawiającej o zawrót głowy przestrzeni.

Wiem: to się nie uda.
K.Boye

***


Mój dobry humor znowu wygasł. ;] Mam już dość tego życia. Najchętniej bym już to wszystko zakończyła, wreszcie. Może tak nawet byłoby lepiej? Bynajmniej moja mama miałaby spokój, ojciec nawet by pewnie nie zauważył. Nic mi się nie układa, dosłownie nic. Mam już dosyć, przykro mi tylko, że Szymek - mój młodszy braciszek - znowu by się na mnie zawiódł. Po raz kolejny...
Chyba po to jestem na tym świecie,żeby denerwować ludzi, robić na złość, dobijać i by niezliczona osób miała mi coś za złe. Wiem popełniłam wiele błędów i dużo z nich nie da się naprawić już,ale chyba czas już to wszystko zakończyć. Tak... myślę,że ten czas już nadszedł. Może chociaż tym razem tego nie schrzanię. Usunęłam dwa ostatnie wpisy, ale z porannego piątku zostawiłam. Być może ON tu kiedyś wejdzie i będzie wiedział o co mi chodziło. Jeśli nie, to dalej będzie żył w zakłamaniu. Tak jak większość ludzi...
Tagi: ...
26.05.2009 o godz. 16:54
Nie idę dzisiaj na pierwszą lekcję, mam zastępstwo (oczywiście jakżeby inaczej;]). Byłam wczoraj z dziewczynami na wałach i był tam ON ahhh ;] taa szkoda tylko,że widzi we mnie tylko gówniarę albo w najlepszym wypadku młodszą koleżankę z dzieciństwa;D no,ale nie jest jeszcze najgorzej;] zawsze może być gorzej... i zapewne będzie. Zaraz muszę się zbierać do szkoły;/ matma będzie xD mój 'ukochany' przedmiot;], później sprawdzian z polskiego i 2 organizacje pracy z tą miłą panią,która znowu będzie się na nas darła;] ekstra;p dzień w szkole dzisiaj będzie cudowny. Ja już chce wieczór! Albo wakacje już! ;D nie mogę się już doczekać tej wolności, to jest piękne;). Chcę wakacje! :)
Tagi: ...
22.05.2009 o godz. 09:09

.

Rano padało, a teraz fajna pogoda jest. Idealna na spacer,ale jakoś nie ma z kim iść. Wszyscy w szkole siedzą, ja się z lekcji zwolniłam nie mogłam już tam wytrzymać. Może później kogoś wyciągnę. Narazie tylko weszłam tutaj,żeby coś napisać. Nic sensownego tylko tak po prostu, bo jak narazie od wczoraj nie zdarzyło się nic wartego opisania;D. Nie mogę się doczekać wakacji. Ten rok szkolny tak szybko zleciał (już prawie koniec)... to mój pierwszy rok w tej szkole i tak zleciało szybko,że masakra z jednej strony fajnie,ale z drugiej nie za bardzo. Eh;p może następny wpis będzie bardziej interesujący;).
Tagi: ...
21.05.2009 o godz. 12:46
Znaczenie koloru oczu
Oczy Niebieskie - jesteś osobą bardzo wytrwałą a zarazem sentymentalną, łatwo ulegającą nastrojom. Zbyt często zmieniasz zdanie, denerwujesz się kiedy inni obalają twoje argumenty. Masz jednocześnie wielkie, wspaniałe serce dla ludzi, potrafisz zrozumieć przyjaciół oraz wrogów...

Oczy Szare- masz naturę samotnika. Przepadasz gdzieś na całe dnie, chodzisz własnymi ścieżkami, często meczy cię duże towarzystwo, lubisz ruch ,nie przeraża cię nadmiar pracy, a jeśli już kochasz, to całym sercem i ciałem. Bardzo szybko nudzą cię rutynowe zajęcia, nie znosisz krętactwa i chamstwa.

Oczy Brązowe - wybitna indywidualność. Masz wszelkie znamiona prawdziwego przywódcy lubisz gdy inni słuchają cię, lubisz życie aktywne, przebojowe, niechętnie podporządkowujesz się cudzym poleceniom, ustalonym wcześniej regułom. Masz naturę przekorna, ale i ... kochana. W sprawach intymnych grzeszysz nieśmiałością.

Oczy Zielone - potrafisz w sposób trzeźwy ocenić swoje własne możliwości, nie brakuje ci wyobraźni, lubisz szaleństwa, ekstrawagancje. Masz wiele, cech brata-taty, wiernego przyjaciela, którego ceni się przez długie lata . twoja silna wola i nieustępliwość zjednują ci zwolenników i przeciwników .


Znaczenie pocałunków
w usta - miłość
w rękę - szacunek
w brodę - pożądanie
w oko - tęsknota
w policzek - upodobanie
w czoło - przyjaźń
w szyję - zazdrość
w nos - sympatia
w ucho - zdrada
we włosy - pragnienie

10 przykazań nastolatka
1. Nie będziecie się wykradali z domu, gdy rodzice zasną (po jaką cholerę czekać aż zasną).
2. Nie będziecie pili żadnego alkoholu (trawa kopie o wiele lepiej).
3. Nie będziecie kraść batonów w sklepiku za rogiem (w Biedronce mają ich znacznie większy wybór).
4. Nie będziecie nigdy aresztowani za wandalizm (podpalenia są dużo ciekawsze).
5. Nie będziecie podbierali pieniędzy rodzicom (wszyscy wiedzą że babcia ma ich znacznie więcej).
6. Nie będziecie nigdy włączali się w żadne bijatyki(zawsze je zaczynaj).
7. Nie będziecie opuszczali ostatnich lekcji (zróbcie sobie cały dzień bez szkoły).
8. Nie będziecie wymuszali pieniędzy od rówieśników (młodsi płacą lepiej).
9. Nie będziecie pomagali babinkom przechodzić przez skrzyżowanie(po prostu zostawcie je na środku).
10. Nie będziecie stale rozmyślali o seksie(po prostu to zrób).

No i to narazie tyle;)
Tagi: ...
20.05.2009 o godz. 19:35
panna-x
panna_x
Skąd: Małe miasteczko na trasie między Wrocławiem a Zieloną Górą.
O mnie: Optymistka,próbująca uszczęśliwiać wszystkich wokół (czasem z marnym efektem),szukająca dobra na tym świecie,czasem wściekła na wszystkich wokół, szczególnie wtedy,gdy ktoś chce jej pomóc - przecież ona jest od tego!,lubi pomagać - udziela się społecznie,porażki ją dobijają,najbardziej ponad wszystko nie znosi wpieprzania się w czyjeś życie i to by było na tyle.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 1 dni 11 godzin 39 minut
  • Napisanych notek: 21
  • Komentował: 16 razy
  • Zebranych komentarzy: 33
  • Ostatni wpis: 30.03.12, 17:09
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 9583 razy
  • Ilość avatarów: 7
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 50
  • Ostatnie logowanie: 30.03.12, 16:59
  • Ostatnio odwiedzili: lukreszja, dontgetit, olusssia, zacna-panna, Aldonetta, bisia, Pawian